Miałem konto w Lukasbanku z którego nie korzystałem. Dzisiaj przechodząc
koło ich placówki postanowiłem je zamknąć. Wszedłem do środka, na trzy
stanowiska, działały tylko dwa, niby nic takiego, zważywszy na 10
osobową kolejkę, która cały czas rosła, ludzie dostawali białej
gorączki, część osób zrezygnowana wychodziła.
Na pytanie dlaczego nie działałą wszystkie trzy, pani stwierdziła, że
część osób jest na urlopie, a osoby które obok w biurze przerzucały
papiery, są od czegoś innego i nie mogą ich zastąpić. Stojąć w kolejce
wysłuchałem historie kredytową faceta, który miał to szczęście być
właśnie obsługiwanym...dużo zarabiał, miał dzieci... świetne warunki i
jaka prywatność i poufność w tym banku! Przyszła wreszcie moja kolej,
myślałem że złoże podpis, zapłace zaległe prowizje i sobie pójde, ale
nie! Przy likwidacji konta, trzeba zastrzec kartę, która uwaga! była
nieważna od ponad roku! ale takie wymogi, nawet pani obsługująca
zdziwiła się jakie bzdurne przepisy wymyślił jej pracodawca. To chwilę
trwało, oczywiście nie nosze nieważnych kart w portfelu, więc należało
ustalić jej numer, potem dzwonić do operatora i czekać...Moja prowizja
wynosiła 3 złote, dostałem bardzo ważne zaświadczenie, że uiściłem
należną kwotę. Już chciałem wyjść, ale znów jakiś problem, trzeba
sprawdzić czy zastrzeżono kartę i czy pieniądze doszły(?!?) Złożyłem
autograf i nareszcie byłem wolny. Spędziłem tam ponad pół godziny, nie
licząc czekania w kolejce. Nigdy więcej! W życiu nie założe już tam
konta.
Lukas Bank "TAK POWINNO BYĆ W KAŻDYM BANKU" !!??!!