Robiłam ostatnio zakupy w hipermarkecie. Kupiłam trochę słodyczy, ponieważ dość często miewam gości. Kupiłam kilka czekolad, pralinki i kilka paczek sezamków. Ku mojemu zaskoczeniu kasjerka głośno skomentowała towar w moim koszyku, mówiąc, że już nie mam na co wydawać pieniędzy i niektórych przecież nie stać na tyle słodyczy. Rozumiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić, ale pracuję na swoje zakupy i wolałabym robić zakupy bez wścibskich uwag osób postronnych.