Wracaliśmy w tym roki znam morza na śląsk. Oczywiście jak zwykle na pkp jakiś cyrk z rozkładem inny w internecie inny na stacji. Zatem pytamy grzecznie w kasie czy może nam to jeszcze sprawdzić a tu wielki foch i obraza. Dopiero po namowach Pani powiedziała, że zaraz to sprawdzi. Zniknęła na chwilę, potem wróciła i powiedziała co i jak... Ze niby komputer z internetem i rozkładem mają w pkp tylko na zapleczu czy jak?? oczywiście pociąg Napchany do granic.. ledwo dało się usiąść na podłodze w przedziale. Na każdej stacji konduktor twierdził, że coś podłączą (po 4h straciliśmy już nadzieje). Po 5h uprosiliśmy go, żeby nam otworzył ciągle pusty przedział dla matki z dzieckiem a jak będzie potrzeba to go opuścimy. Oczywiście nie było, ale przez 5h pociąg zawalony tak, że nie bylo mozliwosci przejścia przez korytarz jechał a przedzały puste...