Robiąc ostatnio zakupy w sklepie Biedronka na ul. warszawskiej w Białej Podlaskiej zostałam potraktowana jak oszust i odmówiono mi możliwości zakupu. Wszystko dlatego, że płacąc gotówką ( kartą nie da się zapłacić) miałam przy sobie jedynie 200 zł banknot. Ktoś go przerwał i skleił taśmą bezbarwną. Sprzedawczyni wezwała "kierowniczkę" i ta spoglądając wzrokowo na banknot, nawet nie sprawdziła czytnikiem na podczerwień, stwierdziła, że takiego banknotu nie przyjmie i koniec. Musiałam zostawić wszystkie zakupy. Już nigdy nie skorzystam z oferty tego sklepu. Jak można tak postępować z ludźmi?! Oczywiście banknot zaniosłam do banku, by sprawdzić czy jest prawdziwy. Okazało się, że jak najbardziej jest!! To czysty absurd, że mając przy sobie 200 zł nie można zrobić zakupów. W zwykłym sklepie osiedlowym zapłaciłam za zakupy może trochę więcej, ale tym samym banknotem i okazało się, że jednak można go przyjąć.