Dnia 13.07.2011 między godziną 19.30 a 19.45 podczas pobytu w sklepie New Yorker czułam się niezręcznie, ponieważ ochroniarz w sklepie nie spuszczał mnie na krok, traktując jako potencjalnego złodzieja, jego zachowanie wzrosło wręcz do tego stopnia iż gdy byłam w przymierzalni wszedł on do niej bez skrupułów zwracając mi uwagę o np. zbyt dużą ilość ubrań wziętych do przymierzalni, mimo że było ich tylko 3. Parę dni wcześniej również w tym samym sklepie ekspedientka również wkroczyła do mojej przebieralni robiąc ogromną awanturę z powodu, iż zrobiłam sobie zdjęcie w sukience by wysłać je swojemu partnerowi, którego ze mną nie było. Następnie podczas kolejnego zdjęcia, które robiłam a były to męskie spodenki które chciałam kupić mojemu partnerowi, kolejna ekspedientka wyrwała mi je z rąk, próbując na dodatek odebrać mi również telefon w celu usunięcia zdjęcia. Nie wspominając już o niemiłej obsłudze, która oczywiście obsłużyła mnie, jednak sprawiała wrażenie zniechęconej która w ogóle robi mi łaskę obsługując mnie. Dodane przeze mnie zdjęcie w załączniku tyczy się właśnie pierwszego wydarzenia przeze mnie opisanego z 13.07.2007 z godziny między 9.30 a 19.45 . Wychodząc ze sklepu, właśnie to zauważyłam, co będąc zdenerwowana postanowiłam uwiecznić na zdjęciu i dodać właśnie tutaj. Mam ogromną nadzieję, że ktoś z tym coś zrobi.
Ilona b
