Jak wiadomo przepis dotyczący osobistej wizyty u lekarza w celu wypisania leków przyjmowanych na stałe nie obowiązuje już od marca, został wycofany, wszedzie oprócz tej cudownej lecznicy, prywatnej zresztą gdzie płaci się ogromne pieniądze jako pacjent. Pani z recepcji a jest ich kilka za każdym razem odpowiada w bardzo niegrzeczny sposób że trzeba przyjść osobiscie na wizytę (leki nie dla mnie tylko dla osoby nie chodzącej w wieku 86 lat) w celu wypisania leków, które są brane od kilku lat.Właśnie tak stało się dzisiaj kiedy to zniecierpliwiona pani odpowiedziała jak zawsze\\\"przyjść na wizytę 22 sierpnia\\\" i żadne moje tłumaczenia nie dały rezultatu. Pytam się czy w takich miejscach (zresztą prawie w całym lecznictwie) mogą i powinny pracować takie paniusie, które drażnią wręcz chorzy. To jakiś horror bo żeby pójść po recepty muszę wziąć dzień urlopu. Jest to chyba jedyny przypadek w warszawie gdzie nie można załatwić tej sprawy bo w innych miejscach i jest to normalne można zostawić kartkę z prośbą o wypisanie i nie ma sprawy. pani wcale się nie przejęła tym że powiedziałam o jej nieuprzejmośći a wręcz odłożyła słuchawkę. Tylko tak dalej życzę Medicenter powodzenia a niestety ludzie w obecnej sytuacji są zmuszeni do korzystania z takich \\\"instytucji\\\" Myślę że pan szurmiej do którego należy lecznica powinien coś z tym zrobić