Księga Skarg i Zażaleń

Work Express opinia - opinia

 

Work Express opinia

woj. Ślaskie

60% 40%
plus  minus
Głosów: 5
Rozczarowanie
Work Express opinia Work Express dba tylko o własne interesy a nie o pracowników. Dotyczy Pracownik produkcji tworzyw sztucznych - ze znajomością języka niemieckiego szef zakładów w Breitungen/Werra zmienienia tłumaczy jak rękawiczki. Fragment tekstu który obrazuje sytuacje w tym zakładzie „Czy można pracować bez stresu?” Autor Sergiusz Rot Nie ma jak u Niemca?:
„Spośród zapytanych przez nas pracowników różnych stołecznych firm jako przyczynę stresu i niepowodzeń w pracy większość podała zły system motywowania pracowników i szczucie jednych na drugich. Dodając zaraz, że są to charakterystyczne metody dla firm z kapitałem niemieckim i przez Niemców zarządzanych.
-, Kiedy Niemiec widzi idiotę - mówi Patryk, pracownik dużej firmy wydawniczej - od razu go awansuje, z miejsca. I jeszcze da mu podwyżkę. Idiota jest wniebowzięty"; ma to, czego odmawiano mu przez całe życie -władzę, pieniądze i wpływy. Dla Niemca idiota jest gwarancją spokoju. Wszyscy go nienawidzą i na niego donoszą., ale on jest bezpieczny, bo Niemiec wie, że to idiota, i specjalnie go tak ustawił, żeby ludzie go nie lubili. Idiota też nie lubi ludzi, bo podświadomie zdaje sobie sprawę, że nie zasługuje na awans, ani nawet na posadę ciecia w firmie nie zarządzanej przez Niemców. Stresuje go to i on ten stres przenosi na pracowników. Do tego dochodzi jeszcze stres związany z poleceniami wydawanymi przez Idiotę zupełnie po omacku. ponieważ zgłębienie jakiegokolwiek zagadnienia jest ponad siły Idioty. Współpraca z nim to męka, ale dzięki inteligencji podwładnych oraz ich pracowitości i odporności na stres, firma wolno i metodycznie pnie się do góry. Gdyby nie było Idioty, firma szybowałaby jak albatros nad Atlantykiem, ale kto by wtedy miał szacunek dla pracy. Mam wrażenie, że dla niemieckich pracodawców ważne jest by koła buksował) w błocie. Mają z tego jakieś sobie tylko znane satysfakcje. Kiedy Niemiec widzi, że ludzie już nie dają rady, że kolejne zadanie będzie zawalone, wyrzuca Idiotę za drzwi bez żadnych uprzedzeń i wstępów. Po czym awansuje najgłupszego z grupy jego podwładnych i zabawa zaczyna się od początku. Co robi Idiota w tym czasie? Szuka kolejnej niemieckiej firmy, gdzie witają go z otwartymi rękami, gdyż wiedzą już od progu, co on za jeden.”
~gosc | 25.08.2011
 
 
 

Podobne opinie i sugestie: