Nie wiem co za managera zatrudniło KFC w Centrum Handlowym M1 w Zabrzu, ale kiedy się nie przyjdzie wiecznie brakuje produktów. Na zamówienie trzeba czekać po 20 min, pracownicy (pewnie i manager)widząc ilość czekających osób ma wiecznie problem z oszacowaniem ile trzeba przygotować danego produktu, żeby starczyło dla wszystkich czekających (którzy wcześniej, co śmieszne uprzedzili, często i zapłacili z ato co chcą zjeść i czekają na to). Nagle bowiem okazuje się, że zrobiono przygotowano za mało i panienka przy kasie z infantylną miną oznajmia, że na skrzydełka trzeba povczekać kolejne 15-20 min bo produktu za mało upieczono. Banda debili!!!!!!!!!!!!!! 1-szy raz się spotykam z czymś takim, w innych KFC zawsze jest tyle przygotowanego jedzenia, że "od strzału" dostaje się co trzeba.
ODRADZAM