Robiłam ostatnio zakupy w Jaworznie w Carrefour. Pomijając czasami nieprzyjemne zapachy, jak mniemam z działu mięsnego, to generalnie jest brudno. Szału dostałam na parkingu, jeżdżąc wózkiem szukając aby go oddać (przypiąć). Niestety wszedzie było pusto, a łańcuchy, które powinny być przy rurce,aby zapiąć pierwszy wózek - były urwane. Już wkurzona wróciłam do sklepu,aby tam dopiąć. Nic z tego hehehe..tam ten urwane. Poszłam do ochroniarza, to ten mi powiedział, że klienci pourywali i trudno, sami są winni, ze przypiąć nie ma do czego. No kurde, to po co on tam siedzi, 10 m od tych wózków? Chyba żeby zagadywać panie w dziale obsługi, bo cały czas przy nich stał i gadał. W końcu dałam wózek jakiejś parze,ani mi złotówke, ktora była w koszyku i pojechałam do domu. Nie żeby się czepiała, ale to jest bardzo wkurzające i ta odpowiedź ochroniarza, to już bezczelność!