Nie mam czasu na zrobienie zakupów w tyg. więc wpadam w weekend szybko biorę co trzeba i wychodzę. Zajeżdżam zazwyczaj do kauflandu bo mam akurat po drodze do pracy. Pakując do koszyka napoje nie zauważyłem, że część z nich jest poodkrecana, tak jakby ktoś sobie podszedł do półki, napił się i odstawił. Na 15 butelek miałem 3 takie ?poodpijane?. Oczywiście, nie do udowodnienia bo zorientowałem się dopiero w domu. Kontrola jakości w kauflandzie stoi chyba najniżej spośród wszystkich marketów wielko powierzchniowych, moi znajomi mieli podobne sytuacje.