Mam pretensje do władz miasta, że nie zrobiły porządku z pijaczkami w Parku Saskim. Miejsce, które na pozór służy do rekreacji i wypoczynku, zdarzało się być niestety miejscem snu dla osób nietrzeźwych czy innych, które nie były w stanie samodzielnie siedzieć czy stać. Wolałbym jednak, by idąc do parku, mieć pewność, że będę miał gdzie usiąść - a jeśli nawet nie, to tylko dlatego, że uprzedzili mnie inni wypoczywający.